Archiwum

wtorek, 10 listopada 2015

365 pingwinów

ding dong!!

tak właśnie zaczęła się nasza przygoda z pingwinami. Któregoś dnia zawitały do nas przyniesione przez gości.

historia opisuje rok z życia pewnej rodziny, od Nowego Roku do Sylwestra, pod której dach, każdego dnia, trafia kolejny pingwin, i kolejny, i kolejny, a nadejście każdego zwiastowane jest właśnie krótkim "ding dong!"

Łatwo, zabawnie i przyjemnie, tak właśnie Jean-Luc Fromental rymem opisuje życie z pingwinkami pod jednym dachem. Kto nie uważał na lekcji biologii, ten dowie się ile kg dziennie zjada pingwin, dla rozruszania szarych komórek odrobimy arytmetykę mnożąc, dodając.. a wszystko to okraszają przejrzyste i nieprzesadzone ilustracje Joëlle Jolivet. 

Książka ma też swój morał, zaskakujący, pędźcie więc na zakupy i wnioski z historii wyciągajcie sami. 

Książka jest duża, jednak to nie stoi na przeszkodzie żeby Nina targała ją ze sobą wszędzie (wszędzie!!). 

Nasz egzeplarz był prezentem ale swój możecie nabyć tutaj.






 






tekst: Jean-Luc Fromental
ilustracje: Joëlle Jolivet
wydawnictwo Tatarak, Warszawa 2014



3 komentarze:

  1. Wygląda obiecująco. Twój opis i... grafika. Pędzę, lecę. Lubimy dobre. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bierz bez wahania, spodoba się Młodym �� mamy jeszcze kilka pozycji w zanadrzu bo ostatnio wszystkie stare przeczytane w te i nazad

      Usuń
    2. Bierz bez wahania, spodoba się Młodym �� mamy jeszcze kilka pozycji w zanadrzu bo ostatnio wszystkie stare przeczytane w te i nazad

      Usuń

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)

Żorzanka