Archiwum

sobota, 9 maja 2015

palmiarnia w Gliwicach

miejska palmiarnia w Gliwicach kusiła mnie już od kilku tygodni. Miejsce z mnóstwem zieleni (a ja takie lubię), gdzie obejrzeć można i palmy, i kaktusy, i storczyki, autostradę mrówek (to lubię akurat mniej ;)), tropikalne wilgotne powietrze, odgłosy egzotycznych ptaków. W każdej sali umieszczone zwierzątka, a to papugi, a to ryby (Ninę najbardziej zafascynowały ryby właśnie, dlatego zdjęć ich mamy całe mnóstwo), gekon :)

W sali z rybami Nina była jak zaczarowana! nie wiedziała gdzie oczy podziać, w sumie spędziliśmy tam najwięcej czasu, tak się dziecku mojemu podobało :)

na górze jest kafejka, z tarasem, na którym przy ładnej pogodzie można sobie zasiąść. A że cała palmiarnia zlokalizowana jest w parku, na tarasie siedzi się też przyjemnie.




























sukienka Niny Numero 74 stąd
legginsy IconStore
trampki Chipie

1 komentarz:

  1. Mnie również palmiarnia zachwyca, można wyskoczyć na błyskawiczne wakacje i zaraz wrócić ;p ostatnio pod mostkiem przez który wychyla się Ninka pływały piranie ...;p

    OdpowiedzUsuń

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)

Żorzanka