Archiwum

niedziela, 2 marca 2014

Co nieco o spaniu z dzieckiem...

Na temat spania z dzieckiem w łóżku i usypiania tegoż dziecka tyle opinii ile rodziców.

Znam takich, którzy nie wyobrażają sobie dziecka w nocy we własnym łóżku, od noworodka uczą zasypiania we własnym łóżeczku. Harmonogram dnia podporządkują snu swojego dziecka: spacer, wizyta u lekarza, wyjście na zakupy, ponieważ wyznają zasadę, że dziecko powinno być nauczone zasypiać w jednym miejscu. Znam takich, którzy zaliczają jeden poradnik na tydzień mówiący o wychowywaniu dzieci, o tym, jak ważna jest rutyna w życiu malucha...

Nie przemawiają do mnie amerykańskie kampanie ukazujące niemowlę śpiące z tasakiem, że niby ryzyko porównywalne do spania w jednym łóżku z rodzicami.

Ja nie wyobrażam sobie nie spania z Niną.. Kiedy była niemowlęciem, było to dla mnie wygodne, mogłam ją karmić przez sen, dzięki czemu nie umierałam kolejnego dnia z niewyspania.

Osobiście uwielbiam te chwile, kiedy wtula się we mnie, kiedy czuję Jej oddech na swoim policzku, kiedy ciągnie moje ramię, żebym Ją objęła... Uwielbiam, kiedy zaśnie na moich rękach.. I co z tego, że rano budzę się pokrzywiona, bo przecież przez pół nocy jeden z moich półdupków zwisał z łóżka z powodu braku miejsca, skoro pierwsze co mnie budzi to ten mój mały Człowieczek z uśmiechem pełną gębą...

Poradniki? Zachęcona świetnymi recenzjami, sięgnęłam po jeden. Czytałam dopóki nie trafiłam na opinię autorki (autorki przez najmniejsze "a" z możliwych) mówiącą o tym, że noworodka nie można karmić na żądanie, ponieważ dziecko nie może rosnąć w przekonaniu, że rządzi naszym życiem.... Bez wahania walnęłam książką do kosza... 

Robię tak jak uważam za słuszne, jak podpowiada mi moja matczyna intuicja. Wiem, że Nina zaśnie wszędzie i w każdych warunkach, i w hipermarkecie, i przy włączonym telewizorze, i przy hałasie zmywanych naczyń, nie chodzimy na palcach w czasie jej drzemki...

Absolutnie nie chcę oceniać, czy ja robię lepiej, czy moja racja jest najmojsza, po prostu szanuje jeśli ktoś ma inne podejście, nie krytykuje.. Ważne, abyśmy wychowywali nasze dzieci w przekonaniu, że robimy to najlepiej jak tylko potrafimy..













Nina ma na sobie:
sweter H&M
szorty Zara kids
rajstopki Calzedonia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)

Żorzanka