Archiwum

środa, 5 lutego 2014

Niny szafa

Jeden z Niny wujków, wujek Artur, doskonali się ostatnio w sztuce fotografii. Nie, nie tak na pół gwizdka, ale pełną parą, z przytupem. Zaproponował nam więc ostatnio sesję zdjęciową. A my lubimy takie propozycje!

Na co dzień do żłobka ubieram Ninę po "żłobkowemu", tzn. w coś czego nie będzie mi żal kiedy skapnie na to farba, kiedy pomidorową Nina na siebie wyleje, buraczkiem chlapnie (doskonałe do żłobka są ubrania z Lidla, często "rzucają" jakieś dziecięce kolekcje, jest więc w czym wybierać).

Kocham "dorosłe" wzory i fasony maleńkich ubranek, więc póki mogę - korzystam. Korzystam pełną gębą, bo jestem pewna, że za kilka lat moje dziecko wejdzie w fazę księżniczek Disneya, Hello Kitty, i będzie usilnie dążyła do tego, aby wszystko, od zawartości szafy, poprzez fronty owej szafy, kończąc na tapecie i pościeli, było przepełnione różem, od którego głowa nieraz rozboli.

Pozostaje mi więc mieć nadzieję, że faza ta minie równie szybko, jak przyjdzie i będzie dla nas mało bolesna...

Poszalałyśmy więc w trakcie sesji, poprzebierałyśmy w fatałaszki (my z ciocią Beatką z wielką radością, Nina trochę mniej chętnie..). Ninę onieśmielił cały backstage sesji, ale po pewnym czasie się rozruszała. 


 

 
 



kamizelka: reserved kids
sweterek: H&M
legginsy: SH (gdzieś na metce wszytej wewnątrz dopatrzyłam się, że to Primark)


(a to moje ukochane zdjęcie)




 

legginsy i sweterek: Zara kids (wyprzedaże; sweterek wypatrzony na innym blogu, pozazdrościłam, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia)
paznokieć, obowiązkowo, też zrobiony





sukienka: H&M (allegro)
torebka - sowa: Reserved kids

 






bluzeczka i rajstopki: Zara kids (jak wyżej - wyprzedaże)
spódniczka: H&M (allegro)

7 komentarzy:

  1. nawet paznokcie dopracowane :D modelka I klasa , a zdjęcia świetne. Dobry ten wujek Artur.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. paznokieć pomalowany musi być obowiązkowo :)

      Tak, wujek zna się na rzeczy :)

      Usuń
  2. W mojej ocenie zdjęcia zrobione poprawnie ale fotograf zbytnio się nie wysilił . One mogą nadawać się na okładkę kolorowego pisma ale nie na wystawę fotografii. Jeśli chodzi o fotografowany obiekt to rewelacja. Jeżeli nie było tu specjalnej aranżacji to ta mała śliczna dziewczynka już wie jaką zrobić minę żeby się podobać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sesja była zorganizowana w ciągu pół godziny, popołudniu, więc od początku było brane pod uwagę, że skupiamy się na portrecie. To dopiero pierwsza sesja, jak się pogoda poprawi, to ruszymy w plener :)

      Usuń
  3. Czekam ze zniecierpliwieniem i przekonaniem że na łonie natury fotograf wykorzysta w pełni możliwości operowania światłem oraz czasem naświetlania i stworzy dzieła zdobiące co najmniej rodzinne albumy

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie Ninka wygląda a koronkowa sukieneczka jest mega! śliczna modelka :) i fajna sesyjka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) uwielbiam tą spódniczkę

      Usuń

będę wdzięczna za każdy pozostawiony komentarz :)

Żorzanka